środa, 27 sierpnia 2014

Mój (nie)mężczyzna .

Jaki był mój ideał 'mężczyzny' jeszcze kilka lat temu ? Dokładnie taki sam jak i większości nastolatek . Miał być przystojny , wysoki ( przy moim 1,5 metra , to raczej nie był duży problem ) , dobrze zbudowany , w fajnym dresie (olaboga ! ) . Dla mnie romantyk , dla innych skurwiel . Klasyczny przerost formy nad treścią , niestety . Dziś ? Dziś jestem mądrzejsza o kilka lat , parę nieudanych związków najbliższych mi osób i jednego mężczyznę , który chyba został mi zesłany z nieba .
Ludzie nadal mentalnie żyją w Średniowieczu . Facet ma być facet . Silny , pewny siebie , chamski , arogancki , Pan i Władca . A kobieta ? Urocza, bezbronna istotka , mimoza zakochana w nim do szaleństwa , gary , pralka i zmywarka . I nie , to nie żaden feministyczny bełkot , bo feministka ze mnie raczej marna , uwierzcie . Tylko tak bardzo mi szkoda tych kobiet , ale i mężczyzn , którzy właśnie tak widzą świat . Czarne , białe , koniec , kropka .
Może to ze mną jest coś nie tak , może zbyt często upadałam na głowę ( miałam dość burzliwe dzieciństwo , to fakt , ale tak to jest kiedy ma się trzech braci ) . A może po prostu wpojono mi inne wartości ?
Rękami i nogami broniłam się przed zostaniem kurą domową . Zarzekałam się,  że to nie dla mnie , że nie ma mowy , że nie będę popychadłem , służacą , sprzątaczką i kim tam jeszcze . Dziś nie przeszkadza mi szczotka w ręce , gąbka w drugiej i wstawianie trzeciej pralki w ciągu dnia . Przecież robię to dla tych , których kocham ! I , co chyba najważniejsze , nie robię tego sama .
Czy może być coś bardziej niemęskiego niż facet rozłożony na kanapie z piwem w ręku , paczką chipsów i pilotem , podczas gdy jego kobieta biega wokół niego ze szmatką uważając, by przypadkiem nie przesłonić mu na sekundę telewizora ? Czy może być coś bardziej niemęskiego niż facet uczepiony monitora , czy konsoli , kiedy jego dzieci proszą o chwilę uwagi ? Czy może być coś bardziej niemęskiego niż oczekiwanie , że kobieta , której deklaruje się miłość , zostanie w domu po to , by na stole zawsze był ciepły obiad , a na wycieraczce czekały kapciuszki dla Jaśnie Pana ? Owszem , może . Bicie i wyzywanie , ale dziś nie o tym.
Rozmawiam z ludźmi , pytają jak daję radę utrzymać taki porządek w domu przy dwójce dzieci . Jak ja daję radę ? Przepraszam , jest nas dwoje . I wtedy dowiaduję się , że JA TO SIĘ URZĄDZIŁAM . Bo jakim cudem udało mi się zrobić z niego takiego pantofla ? I wtedy , właśnie wtedy , zaczyna się we mnie gotować . Rozumiem zazdrość , ciemnotę i najczystszą w swojej postaci głupotę , ale żeby to , że facet włącza się w normalne , codzienne obowiązki czyniło z niego PANTOFLA ? Litości .
W moim Kubie widzę mężczyznę zawsze , każdego dnia na nowo . Kiedy ? Kiedy zmywa naczynia , gotuje dla nas obiad , odkurza, wstawia pranie , czy prasuje swoje koszule . Kiedy zamiast zalec na kanapie zabiera nas na lody , na spacer , do parku , na frytki . Kiedy kąpie nasze dzieci , układa je do snu , czyta bajki , śpiewa kołysanki i wzrusza się przy ' kocham Cię tatusiu ' . Wtedy .
I nie narzekam , kiedy wstaję wcześniej , by przygotować mu śniadanie . I dawno przestałam krzyczeć o ciuchy porozrzucane po całym domu . I macham ręką na nie wytarte blaty po obiedzie . A co mi tam , mogę to zrobić , bo następnego ranka , kiedy zejdę na dół czeka już na mnie gorąca kawa , bo suszy się kolejne pranie , bo dzieci wychodzą na spacer z tatą , bym ja mogła odpocząć .
Żadna ze mnie feministka , z niego żaden pantofel . Partnerstwo , nic więcej . Tylko dlaczego to nadal budzi takie zdziwienie ?












1 komentarz:

  1. Powiem Ci że masz 120 % racji, nie ma nic bardziej męskiego niż facet, który Ci pomaga. Ja też spotkałam się wiele razy z tym że na mojego faceta mówili pantoflarz bo odmawiał kieliszka, a ja w tym momencie była z niego najdumniejsza na świecie bo wiem że zrobił to dla mnie bo nienawidzę go w stanie po %%. Tak naprawdę na świecie a w Pl to już szczególnie trzymają sie takie stereotypy że żal dupe ściska, no bo jak to może być że facet pranie robi ? Szkoda mi takich ludzi, szczególnie kobiet bo nie wiedzą co tracą :)

    OdpowiedzUsuń